Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem
- Znak Literanova
-
9788384272060
W co wierzymy, gdy nikt nie patrzyPrzez rok poznawałam świat nowej duchowości, by sprawdzić, co naprawdę kryje się pod obietnicami poznania sensu, zyskania sprawczości i „zmiany życia”, które zalewają Instagram i nasze głowy. Siadałam w kręgach kobiet, brałam udział w szamańskich ceremoniach,...
48,30 zł
Opis
W co wierzymy, gdy nikt nie patrzy
Przez rok poznawałam świat nowej duchowości, by sprawdzić, co naprawdę kryje się pod obietnicami poznania sensu, zyskania sprawczości i „zmiany życia”, które zalewają Instagram i nasze głowy. Siadałam w kręgach kobiet, brałam udział w szamańskich ceremoniach, ustawieniach hellingerowskich i kursach manifestacji. Rozmawiałam z duchowymi przewodnikami z internetu i z ludźmi, którzy im zaufali. Widziałam ulgę, ekstremalne emocje, poczucie wspólnoty, ale też manipulację udającą wsparcie i duchowość opakowaną jak towar.
To strefa cieni. Wejście do tego świata czasem naprawdę pomaga: daje język do opisu cierpienia i chwilowe ukojenie. Innym razem balansuje na granicy psychologii i magii albo bezceremonialnie ją przekracza. A po drugiej stronie zamiast odpowiedzialności pojawia się „energia”, realne problemy przykrywa zaś obietnica, że Wszechświat zdecyduje za nas.
Sprawdzałam to wszystko na własnej skórze. Przyglądałam się wierze w radykalne wybaczanie, w wysokie wibracje i działanie technik, które szybko i bezboleśnie mają naprawić nam życie. I zadawałam sobie pytanie: kto tak naprawdę zyskuje na sprzedaży nadziei.
To książka o głodzie sensu w świecie wypalenia i lęku.
O nadziei, która czasem ratuje, i o tej, na której się zarabia.
O duchowości, która nie zawsze jest niewinna, i o tym, że czasami naprawdę dzieje się magia.
„Nie wierzę w cuda. Nie przekonują mnie szamani, coachowie, nauczyciele niedualności i influenserzy, którzy każą sobie płacić duże pieniądze za duchowe mądrości rodem z chińskich ciasteczek z wróżbą. Jednak książkę Moniki Sobień-Górskiej przeczytałam z fascynacją.
To podróż po świecie, gdzie traumy leczy się przez ustawianie w polu potencjału, w którym spocone dłonie tłumaczy się problemami z ojcem, a bogactwo lub zdrowie wystarczy wyafirmować. Autorka książki pozostaje sceptyczna, ale stara się zrozumieć potrzeby duchowe współczesnych Polaków – nie ocenia ich, nie wyśmiewa, ale pewne doświadczenia do dziś zostają dla niej niewytłumaczalne.” – MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA
Przez rok poznawałam świat nowej duchowości, by sprawdzić, co naprawdę kryje się pod obietnicami poznania sensu, zyskania sprawczości i „zmiany życia”, które zalewają Instagram i nasze głowy. Siadałam w kręgach kobiet, brałam udział w szamańskich ceremoniach, ustawieniach hellingerowskich i kursach manifestacji. Rozmawiałam z duchowymi przewodnikami z internetu i z ludźmi, którzy im zaufali. Widziałam ulgę, ekstremalne emocje, poczucie wspólnoty, ale też manipulację udającą wsparcie i duchowość opakowaną jak towar.
To strefa cieni. Wejście do tego świata czasem naprawdę pomaga: daje język do opisu cierpienia i chwilowe ukojenie. Innym razem balansuje na granicy psychologii i magii albo bezceremonialnie ją przekracza. A po drugiej stronie zamiast odpowiedzialności pojawia się „energia”, realne problemy przykrywa zaś obietnica, że Wszechświat zdecyduje za nas.
Sprawdzałam to wszystko na własnej skórze. Przyglądałam się wierze w radykalne wybaczanie, w wysokie wibracje i działanie technik, które szybko i bezboleśnie mają naprawić nam życie. I zadawałam sobie pytanie: kto tak naprawdę zyskuje na sprzedaży nadziei.
To książka o głodzie sensu w świecie wypalenia i lęku.
O nadziei, która czasem ratuje, i o tej, na której się zarabia.
O duchowości, która nie zawsze jest niewinna, i o tym, że czasami naprawdę dzieje się magia.
„Nie wierzę w cuda. Nie przekonują mnie szamani, coachowie, nauczyciele niedualności i influenserzy, którzy każą sobie płacić duże pieniądze za duchowe mądrości rodem z chińskich ciasteczek z wróżbą. Jednak książkę Moniki Sobień-Górskiej przeczytałam z fascynacją.
To podróż po świecie, gdzie traumy leczy się przez ustawianie w polu potencjału, w którym spocone dłonie tłumaczy się problemami z ojcem, a bogactwo lub zdrowie wystarczy wyafirmować. Autorka książki pozostaje sceptyczna, ale stara się zrozumieć potrzeby duchowe współczesnych Polaków – nie ocenia ich, nie wyśmiewa, ale pewne doświadczenia do dziś zostają dla niej niewytłumaczalne.” – MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA
Szczegóły - Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem
- Tytuł: Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem
- Autor: Monika Sobień-Górska
- Wydawnictwo Znak Literanova
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2026
- Ilość stron: 430
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788384272060
- Język: polski
- ISBN: 9788384272060
- EAN: 9788384272060
- Wymiary: 140x205
Dane producenta
SIW ZNAK SP. Z O.O., ul. KOŚCIUSZKI 37, 30-105 Kraków, Polska, sekretariat@znak.com.pl