Śląski horror. O diabłach, skarbnikach i utopcach
- Nowik
-
64034601540KS
10,17 zł
Opis
Diabły, strzygi, zmory, utopce, skrzatki, świcorze, chabernice, południce…
Urok i bogactwo śląskiego horroru! Tak o tym pisze Autorka, wybitna folklorystka, we Wstępie do tej książki:
„Od najdawniejszych czasów ludzie lubili silne przeżycia i chcieli doznawać uczucia zgrozy, jednak pod warunkiem, że sami pozostaną bezpieczni. Antropolodzy piszą, że umysł ludzki odczuwa naturalną potrzebę pogrążania się, od czasu do czasu, w odmienny od zwykłego, codziennego – stan świadomości: stan zagrożenia. Obecnie potrzebę tę zaspo-kajają środki masowego przekazu, epatując grozą i makabrą w sposób – niestety – daleki od wytrzymałości naszego systemu nerwowego. Czynią to bez jakiegoś nadrzędnego, wyższego celu, a więc zgoła inaczej niż w ludowym horrorze, a ściślej – w ludowych podaniach wierzeniowych, które przekazywały pewne moralne zasady wychowawcze. Wywołane w ludowych opowieściach emocje miały skutek społecznie pozytywny, ponieważ wychowywały, uświadamiały, napominały, wprowadzały w sferę norm etycznych.
[…] Oplatają swą poetycką wizją wioski, osady, miasteczka, tworzą mikrohistorię środowiska społecznego, a dla wielu osób, zwłaszcza starszych, są przypomnieniem dziecięcych lat, chwil spędzanych w zasłuchaniu u kolan babci… Odtwarzając atmosferę dawnego domowego ogniska, są dla współczesnej młodzieży i dzieci czymś niezwykłym, fascynującym, stanowiąc pełne uroku wprowadzenie w świat wierzeń pradziadków, w historię własnej wsi, miasta czy regionu, tworzącego tę najbliższą, bo widzianą własnymi oczyma, ojczyznę”.
Urok i bogactwo śląskiego horroru! Tak o tym pisze Autorka, wybitna folklorystka, we Wstępie do tej książki:
„Od najdawniejszych czasów ludzie lubili silne przeżycia i chcieli doznawać uczucia zgrozy, jednak pod warunkiem, że sami pozostaną bezpieczni. Antropolodzy piszą, że umysł ludzki odczuwa naturalną potrzebę pogrążania się, od czasu do czasu, w odmienny od zwykłego, codziennego – stan świadomości: stan zagrożenia. Obecnie potrzebę tę zaspo-kajają środki masowego przekazu, epatując grozą i makabrą w sposób – niestety – daleki od wytrzymałości naszego systemu nerwowego. Czynią to bez jakiegoś nadrzędnego, wyższego celu, a więc zgoła inaczej niż w ludowym horrorze, a ściślej – w ludowych podaniach wierzeniowych, które przekazywały pewne moralne zasady wychowawcze. Wywołane w ludowych opowieściach emocje miały skutek społecznie pozytywny, ponieważ wychowywały, uświadamiały, napominały, wprowadzały w sferę norm etycznych.
[…] Oplatają swą poetycką wizją wioski, osady, miasteczka, tworzą mikrohistorię środowiska społecznego, a dla wielu osób, zwłaszcza starszych, są przypomnieniem dziecięcych lat, chwil spędzanych w zasłuchaniu u kolan babci… Odtwarzając atmosferę dawnego domowego ogniska, są dla współczesnej młodzieży i dzieci czymś niezwykłym, fascynującym, stanowiąc pełne uroku wprowadzenie w świat wierzeń pradziadków, w historię własnej wsi, miasta czy regionu, tworzącego tę najbliższą, bo widzianą własnymi oczyma, ojczyznę”.
Szczegóły - Śląski horror. O diabłach, skarbnikach i utopcach
- Tytuł: Śląski Horror
- Autor: Dorota Simonides
- Wydawnictwo Nowik
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2013
- Ilość stron: 120
- Format: 14.5x20.5cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 64034601540KS
- Język: polski
- Podtytuł: O diabłach, skarbnikach i utopcach
- Nr wydania: 2
- ISBN: 9788362687428
- EAN: 9788362687428
- Wymiary: 14.5x20.5x0.5 cm
- Powiązane tematy: Promocje Bee
Dane producenta
Wydawnictwo Nowik Sp. j., Fabryczna 1, 45-349 Opole, Polska, biuro@nowik.com.pl, tel. 600496446