Witrażysta

13,73
Opis

Gdy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy na ciebie.

Po burzliwej nocy bez śladu znika trzydziestokilkuletnia kobieta. Z pozoru sprawa wydaje się prosta, dlatego z pobliskiego komisariatu na miejsce zostaje oddelegowana aspirantka Olga Wierzbicka. Niespodziewanie jednak w domu ofiary pojawia się komisarz Adam Rezner, który szybko uznaje, że zaginięcie nie wpisuje się w prowadzone przez niego śledztwo.

Choć Rezner nie zdradza Wierzbickiej celu swojej wizyty, ich drogi jeszcze się przetną. Wspólnie odkryją brutalną prawdę o zbrodniach popełnianych przez ściganego przez niego mordercę.

Naszpikowane dziesiątkami kawałków rozbitego lustra ciała młodych kobiet porzucane są niczym makabryczne obrazy z wynaturzonej wizji zbrodniarza. Kalendarz bezlitośnie odlicza kolejne dni, aż do następnej ekspozycji.

Czy zwielokrotnione w lustrzanych odbiciach przerażone oczy ofiar wskażą prawdę?

Szczegóły - Witrażysta

  • Tytuł: Witrażysta
  • Autor: Ludwik Lunar
  • Wydawnictwo Filia
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2025
  • Ilość stron: 496
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788384026694
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788384026694
  • EAN: 9788384026694
  • Wymiary: 13.5x20.5 cm

Dane producenta

GRUPA WYDAWNICZA FILIA SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, ul. Kleeberga 2, 61-615 Poznań, Polska, biuro@wydawnictwofilia.pl

Recenzje książki Witrażysta (1)

Ocena 
Kamila Z. 2026-02-24 14:37:02
Opinia użytkownika sklepu
Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.

„Najwięcej światła wpada przez rysy.”

„Artysta najpierw rozbija siebie, potem szkło.”

„Samotność ma smak pyłu i zapach rozgrzanego metalu.”

„Światło nie pyta, kogo dotknie – po prostu odsłania prawdę.”

„Witraż żyje dopiero wtedy, gdy ktoś pozwoli mu świecić.”

„Kolor to emocja zamknięta w szkle.”

Witrażysta” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą światła przefiltrowanego przez kolorowe szkło – nieoczywistą, nastrojową, momentami melancholijną. To historia o sztuce, obsesji i cienkiej granicy między tworzeniem a niszczeniem, między światłem a mrokiem, który czai się tuż pod powierzchnią piękna.

Sprawa zaginięcia młodej kobiety nie ma w sobie nic tajemniczego i trudnego, a przynajmniej tak sądzą przełożeni Aspirant Olgi Wierzbickiej wysyłając ją na miejsce zdarzenia.

Zdziwienie dziewczyny wywołuje jednak obecność komisarza Adama Reznera , który na swojej robocie zjadł zęby.

Wraz z biegiem czasu i rozwojem wydarzeń okazuje się ,że Witrażysta jak nazywany jest głównym czarny charakter jest seryjnym mordercą , a kawałki luster w ciałach jego ofiar tworzą swoistą ekspozycję.

Czy służbom uda się rozwikłać zagadkę i zatrzymać działania przestępcy?

Pomysł na fabułę tej powieści autor miał niezwykle oryginalny , dokładając do tego równie intrygującą i nie zawsze łatwą relację między Adamem i Olgą oraz oczywiście unikatowy styl pana Ludwika otrzymałam książkę, która mimo , że czytałam ją kilka dni z uwagi na objętość bardzo mnie wciągnęła.

To kryminał, który nie opiera się wyłącznie na brutalności zbrodni, ale przede wszystkim na psychologii. Autor pozwala nam zajrzeć w umysł sprawcy – nie po to, by go usprawiedliwić, lecz by pokazać mechanizmy, które prowadzą do zła. Motyw witrażu nabiera tu zupełnie nowego, mrocznego znaczenia – ofiary stają się elementami chorej wizji „dzieła”, a światło, które zwykle symbolizuje nadzieję, zaczyna odsłaniać to, co najciemniejsze.

Relacja Olgi i Adama dodaje historii głębi. Zderzenie doświadczenia z młodością, chłodnej kalkulacji z emocjonalnością sprawia, że śledztwo ma nie tylko wymiar zawodowy, ale i osobisty. Między nimi iskrzy – nie tylko konfliktem charakterów, ale też napięciem, które subtelnie towarzyszy kolejnym rozdziałom.

„Witrażysta” to książka duszna, momentami niepokojąca, ale niezwykle sugestywna. Autor bawi się symboliką, światłem i cieniem – zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Każda scena zdaje się być kolejnym fragmentem układanki, która dopiero na końcu tworzy pełny, wstrząsający obraz.

To historia o tym, że najwięcej światła rzeczywiście wpada przez rysy – ale czasem to światło odsłania coś, czego wolelibyśmy nie widzieć.

Podziel się swoją opinią

Oceń produkt

O Autorze

Popularne tematy