Laszlo boi się ciemności. Ciemność nie boi się Laszla.
Laszlo mieszka w domu. Ciemność mieszka w piwnicy.
Pewnej nocy ciemność przychodzi do pokoju Laszla, a Laszlo schodzi do piwnicy. To historia o tym, jak Laszlo przestał bać się ciemności.
Lemony Snicket, twórca m.in. Serii Niefortunnych Zdarzeń i Jon Klassen, znany ilustrator, autor m.in.Gdzie jest moja czapeczka?stworzyli razem cudowną i ponadczasową książkę o jednym z najczęstszych dziecięcych lęków - strachu przed ciemnością.
Główny bohater - Laszlo bał się ciemności. A ciemność nie bała się chłopca. To historia jak Laszlo poradził sobie z własnym strachem. Piękne ilustracje oraz prosty styl opowieści tworzą unikatowy klimat książki z zaskakującym zakończeniem, która pozwoli każdemu dziecku uporać się ze swoimi lękami.
O książce
Lemony Snicket radzi sobie po mistrzowsku z ilustrowaną książką dla dzieci. Styl ilustracji Klassena idealnie uzupełnia jego prozę.
The Daily Telegraph
Znajomy lęk zyskał nowe życie... Poważne, mądre i przepięknie ilustrowane.
The Guardian
Oryginalność Laszlo boi się ciemności zapiera dech w piersiach, zarówno jeśli chodzi o tekst jak i ilustracje. Klassen i Snicket połączyli swoje siły. Ta elegancka, napisana z werwą opowieść zasługuje na nagrody i uwagę czytelników.
The Times
Jon Klassen jest autorem historii "Laszlo boi się ciemności".
Oryginalny tytuł oferowanej publikacji: The Dark.
Książka pt. "Laszlo boi się ciemności" należy do kategorii "Bajki wiersze i opowiadania". Idealnie sprawdza się do czytania o każdej porze dnia, również przed zaśnięciem. Radosne historyjki z morałem zapewniają maluchowi doskonałą rozrywkę oraz tłumaczą świat. Zbudowanie kolekcji krótkich opowieści to dobry sposób na to, by dziecko w wieku od 3 do 5 lat zachowało uwagę. Przenieś się wraz z dzieckiem do krainy fantazji, gdzie spotkacie sympatyczne postacie i przeżyjecie niezapomniane przygody.
Czytanie książeczek ma mnogie zalety i wspiera rozwój dzieci na wielu płaszczyznach:
- Pozytywnie wpływa na rozwój intelektualny dziecka. Rozwija jego umiejętność kojarzenia faktów i rozwiązywania problemów.
- Poprzez lekturę rozwija się w nich ciekawość świata. Ta książka z pewnością skłoni malucha do zadawania wielu pytań.
- Piękne, kolorowe obrazki rozwijają wyobraźnię, wzmacniają przeżycia i zwiększają kreatywność. Poza tym lektura książek wspomaga dzieci w kształceniu mówienia oraz opowiadania historii. Powtarzanie fraz trenuje aparat mowy i wzbogaca ich słownictwo.
- To doskonała zabawa dla dziecka i rodzica. Spędzając wartościowy czas ze szkrabem, budujesz z nim relację.
Opowieść ma twardą oprawę, która zapewnia jej dużo lepszą ochronę przed zagięciami, co sprawia, że znacznie trudniej jest ją zniszczyć.
Jest to dość krótka publikacja - ma 40 stron. Dzieci w wieku przedszkolnym zazwyczaj preferują niedługie, ilustrowane publikacje. Mogą czytać przez kilka minut na raz, z przerwami na rozmowę o ilustracjach lub zadawanie pytań. Każde dziecko jest inne i ich szybkość czytania jest różna. Niektóre dzieci mogą mieć trudności z dłuższym skupieniem uwagi, podczas gdy inne mogą pochłaniać książkę przez długi czas.
"Laszlo boi się ciemności" wydało Wydawnictwo Frajda. Jeśli ta książeczka spodoba się maluchowi, to wybierz też pozostałe tytuły od tego wydawcy.






"Laszlo boi się ciemności" to bardzo dobra książka dla wszystkich dzieci. Opowiada o chłopcu, który jak każde małe dziecko boi się ciemności. Razem z naszym bohaterem dowiadujemy się, gdzie ona się ukrywa. Dodam w sekrecie, że nasz Laszlo z nią rozmawia. Czy chłopiec przestanie się jej bać?
Książka ma tajemniczą okładkę i twardą oprawę. Dodatkowym atutem są piękne ilustracje stworzone przez Jona Klassena.
Mój synek jest z tej książki bardzo zadowolony. Podobały się jemu ilustracje. Mocno kibicował naszemu bohaterowi w pokonaniu lęku przed ciemnością.
Czy wasze dzieci boją się ciemności? Przeczytajcie im książkę Lemony Snicket "Laszlo boi się ciemności", powinna pomóc w tej sprawie,
Czy jesteście ciekawi, co ciemność miała do powiedzenia głównemu bohaterowi? Odsyłam was do tej książki.
Ta książeczka na stałe zagości w naszym wieczornym czytelniczym rytuale. Przyznam bez bicia, że już ją czytaliśmy dwa razy.