Pseudonim: miłość
- Niegrzeczne Książki
-
9788384177631
Czy miłość może narodzić się między słowami?
Frederick Hobson, dziedzic rodzinnej fortuny, zostaje wezwany przed oblicze swojego dziadka Emmeta. Nestor rodu oznajmia wnukowi, że za skandaliczne prowadzenie się wyrzuci go z firmy – chyba że Frederick udowodni mu, że jest godzien nazwiska, które nosi.
Mężczyzna zostaje zmuszony do wyjazdu do Clinton, małej górskiej miejscowości w stanie
Montana. Mieści się tam Hobson Publishing House – wydawnictwo, od którego dziadek Fredericka rozpoczął budowę swojego medialnego imperium. Rick dostaje rok na podniesienie z ruiny interesu i przywrócenie mu dawnej świetności. Ma pracować pod zmienionym nazwiskiem, by nie korzystać ze statusu swojej rodziny. Dodatkowo musi nauczyć się żyć bez luksusów, do których przywykł.
Asystentka redakcji Melody Ariston w tajemnicy oddaje się swojej pasji – pod pseudonimem M.C. Angel publikuje na Wattpadzie popularne opowiadania. Niestety musi dzielić gabinet z irytującym nowym pracownikiem i jako jedyna w biurze pozostaje odporna na jego urok. Pewnego dnia Rick podczytuje fragment opowiadania na ekranie Melody. Dostrzega w twórczości anonimowej autorki duży potencjał i postanawia zaproponować jej wydanie książki. W tym celu nawiązuje z Melody kontakt przez jej konto na Wattpadzie. Czy dzięki temu Melody spojrzy na niego w innym świetle?
Ta historia jest naprawdę SPICY. Sugerowany wiek: 18+
Szczegóły - Pseudonim: miłość
- Tytuł: Pseudonim: miłość
- Autor: Monika Magoska-Suchar
- Wydawnictwo Niegrzeczne Książki
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2026
- Ilość stron: 344
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788384177631
- Język: polski
- ISBN: 9788384177631
- EAN: 9788384177631
- Wymiary: 13.5x20.5 cm
Frederick to młody, przystojny milioner. Na pstryknięciem palcem ma co chce, od rzeczy materialnych po kobiety. Niestety zaczyna się gubić przez co jego dziadek odcina go od pieniędzy i wyznacza mu cel do wykonania. Jeśli się sprawdzi, odzyska to co mu zabrano, ale nie będzie to łatwe zadanie…
“- W takim razie wiesz, ile ryzykujesz. Pytanie, czy warto”.
Mam wrażenie, że to zupełnie nowa odsłona autorki. Ten, kto czytał poprzednie dzieła ten wie, że Monika potrafi w erotyki. Dla mnie to była historia wręcz urocza, subtelna i otulająca. Romans biurowy, przewijający się milioner i dziewczyna o złotym sercu. Seks nie wylewa się tutaj z każdej strony, wszystko fajnie opisane i ze smakiem. Zdziwiło mnie oznaczenie na tyłach książki, bo wiem, że autorka potrafi pisać o wiele spicy historie, więc ja bym się tym nie sugerowała.
Bardzo fajna lektura, idealna na jesienne wieczory. Miło spędziłam z nią czas i będę polecać dalej.
Na plus pisanie z perspektywy dwóch osób, no i krótkie rozdziały. Zawsze zwracam na to uwagę w książkach bo lubię takie zabiegi. Wtedy książkę czyta się błyskawicznie, można poznać punkt widzenia z dwóch stron, jak najbardziej wszystko na plus. Nie mam zbytnio do czego się przyczepić, może tylko do tego, że chcę więcej.
Oczywiście nikogo nie dziwi, że przyciągnęła mnie przepiękna okładka, ale i opis mnie mocno zaintrygował. Gratuluje kolejnej świetnej książki!
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.